Aktualności

HEROSI DC ODRODZENIE: GREEN LATERN

04-11-2017

Korpus Zielonych Latarni to międzygwiezdna policja patrolująca całe - podzielone na 3600 sektorów - uniwersum. Przydomek Green Lanterna jest dumnie używany przez 7200 istot (po dwie na sektor), odznaczających się ogromną siłą woli i zdolnych przezwyciężyć strach. Każdy z Green Lanternów używa Pierścienia Mocy, jednej z najpotężniejszych broni jakie istnieją. Za jego pomocą członkowie Korpusu mogą między innymi latać, otaczać się polem siłowym i tworzyć dowolne konstrukty z zielonej energii. Owa energia pochodzi z Emocjonalnego Spektrum światła. Odwołuje się ono do znanego z fizyki widma optycznego, z tą różnicą, że w uniwersum DC każdemu kolorowi przypisana jest emocja.

Jednakże Korpus nie był pierwszą siłą porządkową w uniwersum. Wszystko zaczęło się dziesięć miliardów lat temu. Mieszkańcy planety Maltus byli jedną z najstarszych i najinteligentniejszych ras we wszechświecie. Część z nich przeniosła się do jego centrum na planetę Oa, gdzie z czasem wyewoluowali w Strażników Wszechświata. Niedługo potem odwiedził ich Volthoom - podróżnik z innej Ziemi i innego czasu. Podzieliwszy się z nimi sekretami Emocjonalnego Spektrum stał się potężnym First Lanternem (Pierwszym Latarnikiem). Z czasem wielka moc zdestabilizowała jego psychikę. Został uwięziony, a sekret jego istnienia pogrzebano w mrokach dziejów.

Strażnicy – po wcześniejszym wyrzeknięciu się emocji – postanowili zaprowadzić pokój w uniwersum. Do jego patrolowania stworzyli armię androidów zwanych Łowcami. Znany z „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” zbuntowany Strażnik Krona, przeprogramował część z nich, co doprowadziło do masakry w Sektorze 666. Ta tragedia skłoniła Strażników do wybrania żywych istot w miejsce Łowców. Na Oa zbudowano Główną Baterię Mocy i w tajemnicy uwięziono w niej istotę zwaną Parallaxem, będącą manifestacją żółtej energii strachu. Na bazie technologii z Rękawicy Mocy należącej do Krony, wykuto Pierścienie Mocy i tak zrodził się Korpus Zielonych Latarni.

Szeregi Korpusu zasila szczególnie duża liczba postaci z Sektora 2814, a dokładniej z planety Ziemia. Tym najbardziej znanym jest oczywiście Hal Jordan. Nie był on jednak pierwszym Green Lanternem w dziejach Ziemi. Ten zaszczyt przypada stworzonemu w 1940 roku Alanowi Scottowi. Postać powołali do życia na kartach „All-American Comics” #16 współtwórca Batmana Bill Finger i Martin Nodell. Scott był jednym z założycieli pierwszej super-drużyny - Justice Society of America i walczył w II Wojnie Światowej, jednak pole jego działania rzadko wychodziło poza ziemską atmosferę. Najbardziej aktualna wersja genezy Scotta łączy go z historią Korpusu, jednocześnie nie czyniąc go jego członkiem, a autonomicznym Green Lanternem. Źródło jego mocy poprzedza okres powstania Korpusu i jest związane z magią, a konkretniej z chaotyczną energią wszechświata zamkniętą w krysztale, którego fragment w postaci meteorytu trafił na trzecią planetę od Słońca.

Gdy nowa wersja Flasha - Barry Allen zainicjował w 1956 roku Srebrną Erę komiksu, także kolejne postacie doczekały się odświeżenia. Wśród nich był debiutujący w 1959 roku na łamach „Showcase” #22 Harold „Hal” Jordan, wymyślony przez Johna Broome’a i Gila Kane’a. Z resztą Hal i Barry zostali bardzo dobrymi przyjaciółmi. Jordan pracował jako pilot doświadczalny. Gdy umierający kosmita Abin Sur rozbił się na Ziemi, wybrał Hala na swojego następcę na stanowisko Green Lanterna. Mentorem nowego Lanterna Sektora 2814 został przyjaciel Abin Sura, Thaal Sinestro z planety Korugar, zwany „najwspanialszym z Green Lanternów”. Historię Hala we Współczesnej Erze opowiedzieli na nowo Gerard Jones i Keith Giffen w „Szmaragdowym świcie”. Historia ukazała się po polsku nakładem wydawnictwa TM-Semic na łamach liczącego zaledwie dziesięć zeszytów miesięcznika „Green Lantern”. Ci sami autorzy dopisali później kontynuację traktującą o Sinestro i pokazującą Hala, który odkrywa w jaki sposób jego mentorowi udało się zaprowadzić porządek we własnym sektorze – za pomocą strachu. W wyniku tego, Sinestro został wygnany do świata antymaterii i stał się zaciekłym wrogiem swojej dawnej kompani. „Green Lantern: Tajna geneza” (wydany w ramach „Wielkiej Kolekcji Komiksów DC”) to najbardziej bieżące przedstawienie początków Jordana i idealny punkt wyjściowy dla czytelników chcących poznać współczesne oblicze uniwersum Latarników.

Hal jako Green Lantern dość dużo czasu spędzał na swej ojczystej planecie, gdzie był jednym z oryginalnych założycieli Ligi Sprawiedliwości. Trudno znaleźć inkarnację tego zespołu, w której nie byłoby jakiegokolwiek Green Lanterna. Fakt, że Hal najpierw działa, a myśli potem sprawia, że często jest dość chłodno traktowany przez Batmana. Prócz Flasha udało mu się znaleźć w superbohaterskiej społeczności jeszcze jednego przyjaciela – Green Arrowa. Ich wspólną wyprawę przez Stany Zjednoczone można przeczytać w pochodzącej z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia „Green Lantern/Green Arrow” duetu Denny O’Neil/Neal Adams. W komiksie szmaragdowi herosi podróżowali przez USA i stawiali czoło takim problemom, jak narkotyki i rasizm.  Tamże po raz pierwszy pojawił się kolejny ziemski Green Lantern – architekt i były żołnierz John Stewart. Na kilka lat przed Stewartem, zielony pierścień przywdział stworzony przez Johna Broome'a i Gilla Kane'a awanturnik Guy Gardner. Polski czytelnik miał okazję zobaczyć całą trójkę Lanternów w działaniu we wspomnianej już, dość szybko zakończonej serii.

Po latach Hal został opętany i doprowadzony do szaleństwa przez Parallaxa. Gdy jego rodzinne miasto Coast City zostało zniszczone (w trzecim akcie „Śmierci i powrotu Supermana”), w desperackiej próbie jego odbudowy Jordan zdziesiątkował Korpus. Wydarzenie to opisał Ron Marz w „Emerald Twilight”. Po zniszczeniu Korpusu ostatnim Lanternem został – stworzony przez Marza – artysta Kyle Rayner. Niedługo potem Hal/Parallax zginął. Akcja komiksu „Testament i ostatnia wola Hala Jordana” rozgrywa się bezpośrednio po śmierci Jordana, gdy ten wciąż był obecny w uniwersum DC i pełnił rolę nosiciela ducha bożej zemsty Spectre’a. Wolny od kosmicznego pasożyta Jordan wrócił do życia w miniserii „Green Lantern: Rebirth”, a sam Korpus uległ reaktywacji. W jego szeregach znalazła się nieświadoma swego dziedzictwa córka Sinestro – Soranik Natu. Niedługo potem Sinestro ujarzmiwszy w pełni żółte światło stworzył własny Korpus terroru. W „Sinestro Corps War” starły się ze sobą siła woli i strach. Następnie, jeden po drugim dawały o sobie znać kolejne Korpusy czerpiące moc z Emocjonalnego Spektrum: Przepełnione gniewem Czerwone Latarnie – wymiotują energią nienawiści, a Pierścienie Mocy zastępują im serca. Ich liderem jest Atrocitus, jeden z pięciorga ocalałych z Sektora 666.

Korpus Niebieskich Latarni odznacza się niezmierzonymi pokładami nadziei. Tę nieliczną drużynę wyselekcjonowała para Strażników: Ganthet (którego możemy pamiętać z „Green Lantern: Opowieść Gantheta) i Sayed. Niebieskie światło zwiększa poziom mocy Green Lanternów, a zmniejsza członków Korpusu Sinestro. Obecnie jest tylko jeden Blue Lantern - Saint Walker.

Jednoosobowy Korpus Pomarańczowych Latarni należy do chciwego Lafrleeze’a (Pomarańczowego Agenta), który tworzy swój Korpus z konstruktów będących awatarami zabitych przez siebie istot.

Fioletowe Star Sapphires ceniące ponad wszystko miłość, to formacja składająca się wyłącznie z kobiet. Została założona przez Zamaronki, samice Maltuzjan, które nie chciały wyrzec się emocji. Ich królową została dawna szefowa i okazjonalna dziewczyna Jordana Carol Ferris.

Używające nieznanego języka, współczujące Plemię Indygo zostało potajemnie założone przez Abin Sura jako zabezpieczenie przed szaleństwem Strażników. Mogą podłączać się pod moce innych kolorów. Ich przywódczyni Indygo-1, podobnie jak reszta, była kiedyś kryminalistką.

W monumentalnym „Blackest Night” (Najciemniejsza Noc), dowodzony przez klasycznego przeciwnika Jordana – Black Handa – Korpus Czarnych Latarni tworzyły wskrzeszone, pozbawione dusz ciała licznych postaci z DC. Wszystko prowadziło do nadejścia Nekrona, uosobienia kosmicznej pustki, który chciał unicestwić wszelkie życie.

Po kolejnym starciu z szalonym Kroną Strażnicy uznali, że jedynie całkowite wyplenienie wolnej woli zapewni pokój we wszechświecie. Do zrealizowania swego planu użyli mocy Volthooma. Ten jednak zdołał się uwolnić i był bliski przepisania rzeczywistości wedle własnej woli. Mimo przegranej udało mu się unicestwić Korugar.

Relikt, naukowiec pochodzący z poprzedniego wszechświata, przestrzegał Latarników, że każdorazowe użycie pierścienia wyczerpuje skończone zasoby energii życiowej uniwersum i w rezultacie doprowadzi do destrukcji. Ostatecznie Raynerowi - teraz władającemu białym światłem życia White Lanternowi - udało się odnowić „zbiornik”, a po zniszczeniu Oa nową bazą Zielonych został Green Lantern Mogo, żyjąca planeta.

Po wszystkich dotychczasowych kosmicznych konfliktach (w tym wojnie z Nowymi Bogami) reputacja Korpusu była kiepska jak nigdy dotąd. Hal, pełniący wówczas funkcję lidera, postanowił wziąć wszystkie winy na siebie. Jako renegat używał Rękawicy Krony, w skutek czego powoli zamieniał się w istotę składającą się wyłącznie z siły woli.

W tym samym czasie cały Korpus Zielonych Latarni zniknął, przeniesiony przez tajemniczą siłę do starego uniwersum. Korpus Sinestro zapobiegł wówczas wielkiemu zagrożeniu, co przyniosło mu uznanie i umożliwiło uczynienie z niego nowej siły porządkowej. Poświęciwszy w walce cząstkę swej duszy, osłabiony Sinestro przekazał przywództwo nad Korpusem swojej córce, która wierzyła, że naprawdę może on służyć dobru. W taki właśnie stanie zastajemy kosmiczne uniwersum Lanternów na początku „Odrodzenia”.

Mimo ponad półwiecza istnienia, złoty wiek Korpusu nadszedł stosunkowo niedawno. Istną rewolucję, która wywindowała przygody Latarników na listach sprzedaży, przyniosła tzw. „era Johnsa”, zapoczątkowana w grudniu 2004 roku. Geoff Johns („Liga Sprawiedliwości”, „Wieczne zło”, „Batman: Ziemia Jeden”) przez aż dziewięć  lat modernizował i rewolucjonizował mitologię Zielonych Latarników. Pozostawił po sobie niezwykłe dziedzictwo pełne nowych postaci i momentów, które stały się kamieniami milowymi komiksu mainstreamowego. Obecnie Johns prócz bycia m.in. Dyrektorem Kreatywnym w wydawnictwie DC, jest też głównym architektem całej inicjatywy „Odrodzenia”.

Staż Johnsa przy serii „Green Lantern” niejednokrotnie porównywany jest rozmachem z oryginalną sagą „Gwiezdnych Wojen”. Trzy historie z niemal dekady pracy nad tytułem, które możemy postawić w opozycji do gwiezdnej trylogii to: miniseria, która wszystko zapoczątkowała - „Green Lantern: Rebirth” (2005); crossover „Sinestro Corps War” (2007); wydarzenie, które „rozlało się” na całe uniwersum DC – „Blackest Night” (2009). Johns powołał do życia kolejne Korpusy, a wśród ich członków nowe, interesujące postacie. Dziś trudno sobie wyobrazić kosmiczne DC bez pełnego gniewu Atrocitusa i jego Czerwonych Latarni, jednoosobowego Pomarańczowego Korpusu chciwego Larfleeze'a, przerażających indywiduów zebranych przez Sinestro w jego Korpusie strachu, czy "żywych trupów" z Czarnego Korpusu śmierci.

Johns znany jest ze zwrotów akcji, reinterpretowania starych elementów z historii komiksu i umiejętnego miksowania ich z nowymi pomysłami oraz z pisania złoczyńców. I choć scenarzyście zdarzało ocierać się o przesadę, to nie ujmuje mu to tego, że cały ten rozmach potrafił oczarować czytelnika i żadna z historii ani trochę się nie zestarzała. Nowe elementy mitologii Latarników zostały wpisane w ich przeszłość tak, jakby istniały od zawsze. Wszystko to otworzyło zupełnie nowe przestrzenie dla kolejnych scenarzystów na wiele lat w przód. Mimo że Johns zakończył pisać serię w 2013, to jego dziedzictwo trwa w komiksach z Latarnikami po dziś dzień. Czego dowodem jest właśnie seria „Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni”, czy też wychodzące w Stanach siostrzane „Green Lanterns”. Bohaterami tej serii (pisanej przez Sama Humphriesa) są kolejne “dzieci” Johnsa – stacjonujący na Ziemi Simon Baz i Jessica Cruz. Rozbudowywana jest tam również historia First Lanterna. Możemy dowiedzieć się skąd zbieżność prawdziwego imienia złoczyńcy z demonem we wnętrzu pierścienia Power Ringa z Syndykatu Zbrodni z Ziemi-3 („Wieczne zło”), który przez jakiś czas nosiła także Jessica (w „Lidze Sprawiedliwości” Johnsa). Volthoom podróżując przez multiwersum, przed dotarciem na Oa, trafił między innymi na Ziemię-3, gdzie cząstkę jego duszy zamknięto w rzeczonym pierścieniu. Simon i Jessica zasilają szeregi najnowszej odsłony „Ligi Sprawiedliwości”.

Scenarzysta „Hala Jordana...” Robert Venditti nie jest żółtodziobem w świecie Lanternów. To właśnie on przejął tytuł „Green Lantern” po Johnsie i sprawował nad nim pieczę przez trzy lata. Ten okres był raczej chłodno przyjęty przez fanów, jednakże „Odrodzenie” pozwoliło Vendittemu zacząć z czystą kartą. Autor skutecznie wykorzystuje tę szansę, o czym mogą się teraz przekonać także i polscy czytelnicy.

ZOBACZ TEŻ:
HEROSI DC ODRODZENIE: AQUAMAN
HEROSI DC ODRODZENIE: NASTOLETNI TYTANI

HEROSI DC ODRODZENIE: NIGHTWING
 

lista aktualności