"Agent specjalny Alpha"

Historia Alphy, agenta specjalnego CIA, wymieniana jest jednym tchem razem z wielkimi seriami sensacyjnymi: "Largo Winch" czy "XIII". Opowieści o Alphie mocno osadzone są w realiach politycznych drugiej połowy lat 80-tych. Mimo że zimna wojna się skończyła, toczy się jeszcze rywalizacja między wywiadami krajów z bloku wschodniego i zachodniego. A ponieważ Stany Zjednoczone lubią wiedzieć, co dzieje się w Europie, ich wywiadowcy zawsze obecni są w centrum wydarzeń.

"To prawda - mówi w jednym z wywiadów autor scenariusza, Mythic - że albumy zasadniczą bazują na relacjach Wschód-Zachód po zimnej wojnie. Dzieje się tak dlatego, że na początku warto było wykorzystać wiedzę Yourija Jigunaowa (rysownika serii - przyp. red.) o sytuacji politycznej w jego rodzinnym kraju - Rosji."

I rzeczywiście, pierwsze trzy tomy serii to zwarta historia opowiadająca o kontaktach byłego KGB i mafii rosyjskiej z przedstawicielami zachodnich organizacji przestępczych. W aferę zaplątana jest piękna moskwianka - Assia Donkowa, właścicielka małej galerii sztuki (która przypadkiem okazuje się również żoną wysoko postawionego oficera KGB) i malarz Julien Morgan, znany lepiej pod pseudonimem Alpha. Pragnie on poznać tajemnicę, która od kilku miesięcy niepokoi szefów CIA: chodzi o wykupywanie przez mafie rubli rosyjskich za dolary...

W odróżnieniu od pierwszych trzech albumów, następne tomy to zamknięte historie. Ta zmiana strategii spowodowana została śmiercią scenarzysty, Pascala Renarda, tuż po ukazaniu się drugiego odcinka. Zastąpił go Mythic, który dokończył historię. "Czytelnik nie zauważy zmiany scenarzysty z drugiego albumu na trzeci - mówi Mythic - A ponieważ Renard nie zostawił nam żadnej wskazówki, musieliśmy przerobić kilka aspektów historii, żeby była ona spójna".

Mythic postanowił nieco poszerzyć tematykę o inne relacje polityczne Wschód-Zachód. O ile w czwartym tomie zadaniem Alphy jest odzyskanie dyskietki z danymi Stasi na temat wysoko postawionych Amerykanach współpracujących w przeszłości z niemieckim wywiadem, o tyle intryga tomu piątego obraca się wokół śledztwa dotyczącego śmierci wielu agentów CIA i prowadzi Alphę aż za kulisy amerykańskiej kampanii wyborczej.

W każdym albumie akcja toczy się bardzo szybko. Często prezentowane są wydarzenia rozgrywające się jednocześnie w kilku miejscach na świecie, które wpływają na finał historii. W czwartym albumie zaprezentowanym na łamach "Świata Komiksu" czytelnik odwiedzi Niemcy, Holandię, Belgię, Francję i USA. "Każdy scenariusz musi być tak skonstruowany - mówi Mythic - żeby trzymał przez cały czas w napięciu. Jak w dobrych amerykańskich filmach powinien kończyć się nieoczekiwanym zwrotem akcji, który zrekompensuje czytelnikowi czekanie aż do końca".

Tego typu historie oczywiście nie mogą obyć się bez pościgów samochodowych, strzelaniny, efektownych wybuchów i...pięknych kobiet, których Alpha podczas swej misji spotyka wiele. Scenarzysta bardzo dba o konstrukcję psychologiczną bohaterów "Kiedy na przykład wprowadzam do akcji dziewczynkę, za wzór służy mi moja własna córka, to pozwala mi ukazać prawdziwe zachowanie dziecka w tym wieku".

Scenariusze historii szpiegowskich wymagają realistycznego i precyzyjnego rysunku. I na tym polu doskonale sprawdza się Jigounov. To dzięki niemu "Alpha" nie jest "zwykłym" komiksem, tylko filmem "zamrożonym" w obrazkach. W tomie piątym czytelnik zauważy zmianę stylu. Rysownik stworzył ten album całkowicie komputerowo, nie korzystając z tradycyjnych pędzli ani ołówków.

Mythic w jednym z wywiadów powiedział: "Uwielbiam zaskakiwać". I na pewno jego scenariusze niejeden raz zaskoczą miłośników dobrego komiksu.

Ksenia Chamerska ("Świat Komiksu" 24, wrzesień 2001)

drukuj