O serii

SAM NA SAM Z MAŁYM SPRYTKIEM

 

Mały Sprytek, ma w życiu jedną fascynację - kobiety (zarówno te duże, jak i malutkie), jednego wroga - pana od wuefu, oraz niezwykle rozwinięta umiejętność doprowadzania dorosłych na skraj załamania nerwowego.

 

"Mały Sprytek" to opowieść o dzieciństwie Sprycjana, jednego z najsławniejszych bohaterów komiksu europejskiego. Czytelnicy "Świata Komiksu" mieli okazję poznać jeden album z jego przygodami zatytułowany "Sprycjan i Fantazjusz w Nowym Jorku" (ŚK 4-6).

Opowieści o Sprycjanie są stare jak świat. Pomysł na postać powstał już w 1938 roku. Jego autorem jest Francois RobertVeller zwany Rob-Vel. Tradycyjne czerwone ubranko tytułowego bohatera wzięło się stąd, że na początku Sprycjan pracował jako boy hotelowy w Maustic-Hotel.

W 1941 roku, kiedy to twórca postaci, Rob-Vel walczył na frontach II wojny światowej, pracę nad serią przejął Jije, który wymyślił najwierniejszego przyjaciela Sprycjana - Fantazjusza. Przygody Sprycjana szybko stały się klasycznym komiksem, a serię kontynuowali coraz to nowi rysownicy. W końcu nadszedł rok 1980. Wydawnictwo Dupuis - właściciel praw do komiksu, przekazało serię dwóm młodym artystom - Tome`owi i Janry`emu?

 

Tome, a właściwie Philippe Vandevelde, tak opowiada o samych początkach: "Zadebiutowaliśmy w magazynie "Spirou" w 1980 roku. Wtedy byliśmy asystentami rysownika Kubusia - Luca Dupanloup (Dupa). Rysowaliśmy drugoplanowe elementy plansz, pracowaliśmy dla magazynu "Tintin". Kiedyś redakcja "Spirou" zwróciła się z prośbą o dwie lub trzy plansze o Kubusiu. Poszliśmy tam i zaproponowano nam współpracę."

Najpierw Tome i Janry rysowali komiksy do tygodnika, aż w końcu przejęli tworzenie serii o przygodach Sprycjana.


"W kontrakcie zapisano - mówi Tome - że będziemy dostarczać półtora albumu rocznie, co nie było łatwe, zważywszy, że cały czas rysowaliśmy coś do gazety. To zabierało nam czas, bo przecież "Spirou" jest tygodnikiem. Poza tym obawialiśmy się znudzenia Sprycjanem, bo przecież to nie my go wymyśliliśmy. Badania przeprowadzone przez magazyn pokazały, że trzeba przyciągnąć młodszych czytelników. Właśnie dlatego powstał pomysł stworzenia małego Sprycjana"

 

"Jedną planszę rysujemy od trzech do pięciu dni - opowiada Janry - narysowanie planszy do małego Sprytka zajmuje tyle samo czasu co do Sprycjana i Fantazjusza. Ja osobiście wpływam tylko na pierwszy etap powstania scenariusza, to znaczy razem zbieramy pomysły, po czym Tome sam pisze historię, a ja zajmuję się najwierniejszym przełożeniem na rysunek tego, co on opowiada."

 

Obaj panowie są niezwykle twórczy, dotychczas narysowali 14 odcinków "Sprycjana i Fantazjusza" i 9 tomów przygód "Małego Sprytka".

Zarówno Tome, jak i Janry urodzili się w 1957 roku, przy czym Janry (a właściwie Jean-Richard Geurts) pochodzi z Konga belgijskiego. Poznali się w 1974 roku. Obaj zajmowali się wtedy rysowaniem komiksów. Kiedy zaczęli współpracować z rysownikiem Kubusia i tworzyć dla tygodnika "Spirou", przybrali na stałe pseudonimy Tome i Janry, które miały kojarzyć się z kreskówką "Tom i Jerry".

 

Ksenia Chamerska ("Świat Komiksu" 21, luty 2001)

drukuj