"Długouchy samuraj"

Oto prawdziwy samuraj: dumna postawa, niezłomny charakter, ostre miecze... Tylko zamiast samurajskiego kucyka sterczą mu na głowie królicze uszy. Nazywa się Usagi Miyamoto: Usagi to po japońsku "królik"; nazwisko z kolei otrzymał po mistrzu miecza, Musashim Miyamoto. Zaś jego profesja to "yojimbo", czyli "ochroniarz do wynajęcia".

 

Autor serii o Usagim, Stan Sakai, zafascynowany kinem samurajskim, zwłaszcza dziełami Kurosawy (np. filmem "Straż przyboczna" - oryginalny tytuł brzmi właśnie "Yojimbo"), a także legendą Musashiego, postanowił stworzyć komiksową opowieść, osadzoną w realiach XVI-XVII-wiecznej Japonii. Pierwotnie Miyamoto miał mieć ludzką postać i pojawić się w komiksie "Oakenshield i Hermy". Album nie został jednak opublikowany, zaś w 1983 r. Sakai wpadł na pomysł zastąpienia ludzkich postaci zwierzakami. Nadał też bohaterowi nowe imię. Pierwszy epizod o króliku-samuraju ukazał się w 2. numerze serii "Albedo" w listopadzie 1984 r. Seria sprzedawała się raczej średnio... aż do chwili, gdy za sprawą "Teenage Mutant Ninja Turtles" Eastmanna i Lairda wybuchła moda na czarno-białe komiksy. Przypadkowo "Usagi" był tak zbliżony poetyką i klimatem do dziełka o żółwiach ninja, że szybko doszło do powiązania serii: Usagi pojawiał się w komiksach Eastmanna i Lairda, zaś żółwie parę razy zagościły na kartach opowieści o długouchym samuraju. Niezależnie jednak od tego wsparcia, "Usagi" szybko stał się popularnym komiksem, jedną z niewielu czarno-białych opowieści z lat 80., które są drukowane do dziś.

 

Serial składa się z wielu epizodów, które czasami łączą się w rozbudowane opowieści. Rozgrywają się w ogarniętym chaosem kraju, po którym włóczą się niedobitki z rozbitych armii i roninowie - bezpańscy samuraje. Takim roninem jest też Usagi - dawny samuraj klanu Mifune. Konflikt z rodem Hikiji, zakończony bitwą na równinie Adachi, doprowadził do zagłady rodu Mifune. Usagi w czasie bitwy osobiście odrąbał głowę swemu panu, by nie stała się trofeum dla wroga. Odtąd ronin błąka się po wyspie Honsiu, imając się różnych zadań. Postacie są tu zwierzętami: obok królika mamy koty ninja, węże-doradców czy ślepego wojownika-wieprza. Charakterystycznym akcentem komiksów o Usagim są wszechobecne dinozauropodobne jaszczury, zwane tokage; jeden z nich, imieniem Spot, jest nawet ulubieńcem bohatera.

 

"Usagi Yojimbo" nazywany jest skrzyżowaniem Disneya z Kurosawą, bowiem łączy tradycję komiksów zwierzęcych z klimatem opowieści samurajskich, znajomością realiów historycznych i wyczuciem dramaturgii. Serial zyskał międzynarodową popularność, zwłaszcza w Europie; ciekawe, że nigdy nie był tłumaczony na japoński. Sakai stworzył też dwie postacie potomków Miyamoto: Terry Miyamoto - daleką prawnuczkę Usagi, reporterkę śledczą w komiksie "Ten Little Critters", oraz Space Usagi, którego przygody rozgrywają się na odległych planetach.

 

Wojciech Birek ("Świat Komiksu" 26, styczeń 2002)
 

drukuj