O serii

Catholic fantasy

 

Prezentujemy jedną z najbardziej "gorących" serii komiksowych ostatnich lat. Od czasu francuskiej premiery pierwszego tomu, każdy kolejny oczekiwany jest z niecierpliwością, by następnie, po opublikowaniu, spotkać się z entuzjastycznym przyjęciem. Precyzyjnie skonstruowana, do najdrobniejszego szczegółu przemyślana intryga, wsparta bogatą dokumentacją historyczną i świetnie opowiedziana, z popisowymi kompozycjami stron, historia ta zachwyca i zadziwia, tym bardziej, że serial "Trzeci Testament" jest dziełem debiutantów.

 

Komiks mieści się w gatunku, który autorzy żartem nazwali "catholic fantasy": opowieść osadzona w konkretnych realiach historycznych, ale mocno nasycona elementami fantasy i - co ważniejsze - kryminału. Pewne jej składniki nieodparcie nasuwają skojarzenia z "Imieniem róży" Umberto Eco. Punktem wyjścia "Trzeciego Testamentu" są autentyczne czternastowieczne pamiętniki Elisabeth z Elsenor.

 

Niektóre postaci "Trzeciego Testamentu" są historyczne. Na przykład Konrad z Marburga rzeczywiście był jednym z pierwszych inkwizytorów Cesarstwa Niemieckiego, by potem, po tajemniczej aferze, zostać pozbawionym stanowiska i zniknąć z areny dziejów. W komiksie Konrad uzyskuje "nowe" życie - już w okresie po zniknięciu.

 

Akcja komiksu rozpoczyna się w sierpniu 1307 r., kiedy to były inkwizytor Konrad z Marburga zostaje poproszony przez arcybiskupa Paryża, Charlesa z Elsenor, o rozwikłanie sprawy serii zagadkowych mordów. Giną mnisi opactwa w Veynes, gdzie odkryto kryptę, zawierającą tajemniczy relikwiarz. Konrad, który przed laty omal nie spłonął na stosie na skutek fałszywego oskarżenia, wzdraga się przed mieszaniem się w sprawy wszechmocnej Inkwizycji, ale lawina wydarzeń zaczęła się już toczyć... Były inkwizytor, chcąc nie chcąc, znajduje się w samym sercu poszukiwań mitycznego "Trzeciego Testamentu", powierzonego przez Boga Juliuszowi z Samarii. Bohater musi stąpać wąską ścieżką, umykając potędze Inkwizycji, świetnie zorganizowanemu zakonowi templariuszy i tajemniczym, mrocznym siłom... Zaś u jego boku wiernie podąża młoda, piękna Elisabeth z Elsenor, narratorka opowieści.


Komiks, mimo starannej dokumentacji historycznej, chętnie korzysta ze sztafażu fantasy, graficznie podkreślając wszelkie atrybuty tej konwencji. Co ciekawe, autorzy wspólnie pracowali zarówno nad scenariuszem, jak i szczegółami storyboardu.
Pierwszy tom serii powstał w 1997 r., a do tej pory ukazały się już trzy z planowanych czterech - każdy noszący tytuł od imienia jednego z czterech Ewangelistów. Ostatni, z imieniem Jana w tytule, planowany jest na koniec roku 2002.

 

Wojciech Birek ("Świat Komiksu" 29, wrzesień 2002)

drukuj