"Miłość i śmierć w cesarskim Rzymie"

Po cokolwiek pospiesznej komiksowej adaptacji "Quo Vadis", mamy okazję wrócić w tę samą epokę dzięki dziełu zrealizowanemu przez niekwestionowanych zawodowców. Cykl Jeana Dufaux i Philippe'a Dellaby'ego "Murena" to kolejna wyprawa sławnego francuskiego scenarzysty w odległe epoki, inspirowana także i noblowską powieścią Sienkiewicza.
Rzecz dzieje się w epoce cesarzy Klaudiusza i Nerona. Tytułowym bohaterem jest Lucjusz Murena, syn kochanki Klaudiusza, Lollii Pauliny. Status jego matki wciąga Murenę w sam środek wiru walki politycznej, jaka rozgrywa się między Klaudiuszem a jego żądną władzy żoną Agryppiną. Cesarz zamierza ją odprawić i ożenić z Lollią. Ale Agryppina nie ma zamiaru biernie czekać na ogłoszenie decyzji władcy, lecz uczyni wszystko, by sukcesja po nim przypadła jej synowi, Neronowi. Klaudiusz, a z nim i Lollia Paulina są w niebezpieczeństwie...

Epicki komiks, osnuty na kanwie krwawych wydarzeń historycznych, to opowieść o władzy, zdradzie i zbrodni, z bohaterem głęboko uwikłanym w intrygi, choć zachowującym krystaliczne zalety charakteru Rzymianina. Lucjusz Murena prowadzi nas przez mroczne tajemnice cesarskiego dworu, szukając morderców swej matki, ale jednocześnie staje się przyjacielem młodego Nerona... "Murena" to starorzymska historia, jakiej dawno w komiksie nikt tak dobrze nie opowiedział ani nie narysował. Dodatkowym atutem serii są delikatnie przemycone elementy fantasy.

Pierwszy tom cyklu planowanego na trzy albumy ukazał się w 1997, a ostatni w 2001 r. Trudno jednak określić z całą pewnością, czy rzeczywiście skończy się na trylogii, czy też Dufaux, zgodnie ze swymi zwyczajami, będzie ją kontynuował. Innym dziełem Dufauxa, do którego zamierza wrócić, jest dobrze znany w Polsce cykl "Skarga Utraconych Ziem" - rysunki jego ciągu dalszego ma tworzyć nie kto inny jak grafik "Mureny" - Philippe Delaby.


Wojciech Birek ("Świat Komiksu" 29, wrzesień 2002)

drukuj